środa, 25 marca 2015

SPÓŹNIONA...


Wiosna w Karkonoszach zawsze pojawia się dość opieszale, z dużym opóźnieniem. Co prawda gdzieniegdzie zakwitły już krokusy i przebiśniegi jako pierwsze jej zwiastuny. Jednak jak patrzę na kolorowe posty na Waszych i innych  blogach to koniecznie musiałam odszukać archiwalne zdjęcia. Tego koloru teraz bardzo potrzebowałam...




Spring Waltz Fryderyk Chopin








Miniaturowe iryski, które bardzo lubię..










a w domowym ogródku zakwitł amarylis...



Nie tylko wiosna, ale i ja jestem spóźniona jeśli chodzi o prace w ogrodzie, ale w tym roku tak wyszło. Bajecznie kolorowe torebeczki z nasionkami jednorocznych kwiatów leżą sobie i czekają....W ogrodzie prac  oczywiście całe mnóstwo, a na wiosnę, jak co roku zawsze koncepcja rabat się zmienia, więc jest dużo przesadzania. Faktem jest, że rośliny się rozrastają,, a miejsca w ogródku nie za wiele, więc ciągle są przemeblowania. Ale powiem szczerze lubię, nawet bardzo lubię tę prace...choć czasami pojawią się  zakwasy..... to daje tyle radości, ukojenia i  wewnętrznego spokoju, że można przepisywać ją na receptę....

z ostatniego ataku zimy...ostatnie jej podrygi, mam wielką nadzieję, że już ostatnie....


Miłego i spokojnego dnia Wszystkim Wam życzę...

sobota, 21 marca 2015

KUBA-"tam, gdzie zatrzymał się czas"

Jeśli macie dzisiaj ochotę na podróż w czasie, to zapraszam. Post będzie wspomnieniowy, bo na Kubie byliśmy już pięć lat temu.
 Dla turysty obraz Kuby z perspektywy kurortu wypoczynkowego kojarzyć się może z rumem, salsą, cygarami, kolorowymi samochodami. 

 Prawdziwą Kubę jednak można zobaczyć dopiero poza takimi ośrodkami. Wraz z miłym małżeństwem z Krakowa wspólnie wynajęliśmy samochód i udało nam się zwiedzić sporą część wyspy. Zapraszam.
 
 

HAWANA
Zwiedzanie zaczęliśmy oczywiście od stolicy, największego portu handlowego Karaibów, którego historia zaczyna się w 1515 roku. Założona została przez hiszpańskiego konkwistadora Diega Velazqueza, na południowym wybrzeżu, a następnie przeniesiona na obecne miejsce w 1519 roku.  Od 1553 roku Hawana staje się portem przeładunkowym dla statków przywożących srebro i złoto z nowych kolonii hiszpańskich. Miasto prężnie się rozwijało, pomimo częstych napadów piratów. Pozostawało w rękach Hiszpanów, aż do roku 1898(poza okupacją angielską), kiedy to wybuchła wojna amerykańsko-hiszpańska w wyniku, której Kuba znalazła się pod okupacją amerykańską. W 1902 roku Hawana zostaje stolicą Republiki Kuby. Podczas I wojny światowej, kiedy brakuje cukru Kuba przeżywa boom gospodarczy, a stolica rozkwit.  8 stycznia 1958 roku wyspa została zajęta przez rewolucyjne oddziały Fidela Castro, obalając dyktatora Fulgencio Batiste. Niestety od tego momentu Hawana przez dziesięciolecia była zaniedbywana. Dopiero na początku lat osiemdziesiątych podjęto decyzję o renowacji historycznego centrum. Powoli odzyskuje swój dawny blask. W 1982 roku starówka Habana Vieja została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.

  
 
Kapitol wybudowany według tego samego projektu, co budynek w  Waszyngtonie, różni się tylko stanem utrzymania...Przed rewolucją była tu siedziba rządu.


Pod Kapitolem na turystów czekają retro- taxi i żółte małe coco-taxi. Tuż obok majestatyczny budynk Teatru Wielkiego, Gran Teatro de la Habana z 1837r, jest siedzibą  Narodowego Baletu Kuby.

 
Kamienice tuż na przeciwko Kapitolu
 
 
Plac Katedralny to centralne miejsce na starówce. Tu znajduje się Katedra Niepokalanego Poczęcia. Zbudowana w latach 1748-1842 jest siedziba archidiecezji. Budowę rozpoczęli jezuici, a gdy ich wygnano, prace zakończył hiszpański rząd kolonialny. Barokowa świątynia jest asymetryczna, wieża po prawej stronie jest szersza od tej po lewej.  Wewnątrz freski jak i ołtarz główny wykonali włoscy artyści  Bianchini i Peruvani.
 
Tuż obok katedry znajduje się gmach z arkadami, który był pałacem hrabiego Aguas Claras. Tu mieści się restauracja El Patio, z której rozbrzmiewają kubańskie rytmy...

 
  
Na starówce można spotkać przebrane Kubanki namawjające do zdjęć. 
  
 
Muzeum Rewolucji mieści się w  dawnym pałacu prezydenckim byłego dyktatora Fulgencio Batisty. Budowla w stylu neoklasycystycznym powstał w latach  1913-1920.

Spacerując ulicami stolicy nie można pominąć miejsc, gdzie bywał laureat Nagrody Nobla Ernest Hemingway. Spędził na wyspie ponad 20 lat. Najważniejsze w samej Hawanie to hotel Ambros Mundes, gdzie początkowo mieszkał pisarz, bar La Bodequita del Medio oraz restauracja El Floridita, gdzie na jego ulubionym miejscu stoi posąg z brązu.

 
Na Starym Mieście znajdziemy aptekę Taquechel, która jest skrupulatnie odtwarzana...
 
Nadmorski deptak Malecon powstał w 1901 roku. Z falochronu rozciąga się widok na twierdzę  El Morro
 
Falochron jest oblegany przez turystów, również często wybierany jako miejscem spotkań przez Kubańczyków.
Plac Rewolucji to miejsce politycznych wieców, to tu El Comandante wygłaszał swoje słynne przemówienia i to tu znajduje się rządowe centrum. Na budynkach najważniejszych ministerstw ogromne wizerunki z Fidelem Castro i Che Guevary na budynku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Pośrodku pomnik uwielbianego na Kubie Jose Marti(1853-1895) kubańskiego pisarza, bohatera narodowego,  który w młodym wieku zginął w walce o wolność Kuby. Tu znajduje się również jego muzeum.
 
Kolorowe, kultowe samochody z lat 50-dziesiątych i 60-dziesiątych, stare krążowniki szos są nieodłącznym elementem krajobrazu miasta....








 
  Kubańczycy w transporcie miejskim  muszą głownie korzystają z zatłoczonych ciężarówek...
 
  Poza Hawaną zwiedzaliśmy jeszcze odnowiony Trynidad z bajecznie kolorową starówką, Santa Clara gdzie znajduje się Mauzoleum Che Guevary i Pinar del Rio, gdzie mieści się fabryka i sklep z cygarami. Można wejść na jej teren i obserwować proces zwijania cygar, jak również dokonać ich zakupu. Po drodze zatrzymywaliśmy się również w małych miastach i miasteczkach, w których warto przysiąść wśród miejscowych, poobserwować jak żyją, porozmawiać pomimo barier językowych, łatwo się z nimi porozumieć. Życie tam płynie niespiesznie, panuje dziwny spokój, ale jeśli brakuje benzyny i środków transportu to trudno się dziwić(od czasu rozpadu Związku Radzieckiego Kuba boryka się z niedoborem paliw). Miejscowi korzystają głównie z rowerów. Drogi, którymi się poruszaliśmy zazwyczaj były puste, w złym stanie i bardzo źle oznaczone. Zdarzało nam się mocno  pobłądzić zawsze wtedy okazywali się bardzo  pomocni tubylcy. Niestety nie będę mogła tej Kuby pokazać. Druga karta pamięci uległa takiemu uszkodzeniu, że nie udało się już w żaden sposób odzyskać zdjęć z tej części pobytu.
 
 Kuba ma inne oblicze dla turystów, a inne dla mieszkańców. Ale chyba nikt inny tak jak my Polacy, którzy przeżyli trudne czasy komuny,  nie jest wstanie tak dobrze zrozumieć obecnej sytuacji Kubańczyków.
Życzę słonecznej soboty i niedzieli. Pozdrawiam serdecznie