środa, 29 lipca 2015

PRAGA ....

...tutaj stare, wielowiekowe... tak pięknie  łączy się z nowym, współczesnym...





 Na widok zabytkowych aut, łatwo przenieść się oczami wyobraźni w odległe czasy...









 


 Niezależnie od pory roku, na uliczkach Pragi rozbrzmiewa dobra muzyka.....



Bardzo lubię secesję, a w Pradze jest tyle pięknych detali, którymi można nacieszyć oczy...


Do Pragi mamy"rzut beretem", dlatego wpadamy tutaj jak tylko czas nam na to pozwoli. 
 Najważniejsze zabytki zwiedzaliśmy już wielokrotnie, teraz staramy się unikać zatłoczonych miejsc. 
Spacer, choć w centrum,  mniej uczęszczanymi uliczkami, sprawia że wciąż odkrywamy coś nowego i ciekawego.
Jednak obojętnie, który raz z kolei jesteśmy w Pradze, mamy dwa punkty obowiązkowe w programie.
Odwiedzamy największe centrum fotograficzne w Europie, Fotoskoda.
 
 
Tuż obok znajduje się również sklep ze starymi aparatami i innym sprzętem fotograficznym. 


A na koniec, ostatnie chwile spędzamy  "U Medvidku". To jedna z najstarszych restauracji w Pradze(od 1466r.). Znajduje się tutaj najmniejszy browar w mieście, który serwuje  piwo warzone na miejscu.  Jednak przede wszystkim, można tu bardzo smacznie i niedrogo zjeść. Kurczak w miodzie z kremowymi ziemniaczkami jest przepyszny...
 


niedziela, 19 lipca 2015

OGRODOWE ZESTAWY

Zapraszam na krótki spacer po ogrodowych zakątkach. 
  Dzisiaj kilka moich ulubionych i sprawdzonych roślin ogrodowych.
 
Kończy się zbiór lawendy, która w tym roku kwitła bardzo obficie. Z różami tworzy jeden z najpiękniejszych i cudownie pachnących zestawów ogrodowych.




 





 Kolejny  sprawdzony i równie aromatyczny zestaw lawenda i żółte oregano.
Bardzo zgranym zestawem jest również krwawnik perłowy i róże. O krwawniku pisałam już w poprzednim roku TUTAJ. Bardzo lubię go za śnieżnobiały kolor, który po zasuszeniu zmienia się w piękny ecru.

 
 Na koniec stary grill,  który przeznaczony był już do wyrzucenia, z powodu odprysków farby, stał się stoliczkiem do prac ogrodowych. Początkowo myślałam o jego przemalowaniu, ale po oczyszczeniu z farby spodobał mi się ten rdzawy, naturalnie wyglądający kolor. Malować, więc już nie będę. Stolik jeszcze czeka na inny blat, ale już się sprawdził. Jest stabilny, bardzo lekki i wygodny ze względu na niewielki rozmiar, łatwo można go przenieść w dowolne miejsce ogrodu.



Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i do miłego.